Mike: Hej Gary, gdzie się urodziłeś, a gdzie mieszkasz obecnie?

Gary Jones (Bros Music, Icezone Music)Gary: Urodziłem się w miasteczku Swindon, które leży 60 minut drogi na zachód od Londynu. W tym mieście narodził się bardzo popularny w latach 80-tych zespół XTC. W 1987 r. przeprowadziłem się do Niemiec, obecnie mieszkam niedaleko Kolonii.

Mike: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z muzyką? Czy posiadasz muzyczne wykształcenie, potrafisz grać na jakimś instrumencie?

Gary: Wszystko zaczęło się, kiedy byłem młody. Mój ojciec, który również pracuje w tej branży, znał wielu popularnych kompozytorów/producentów takich jak Mike Chapmann i Nicki Chinn, którzy byli autorami wielkich hitów dla grup “The Sweet”, “Mud”,“Suzi Quaternary” i  “Smokie”. Mój ojciec często przebywał w wielu londyńskich studiach, gdzie nagrywali artyści, których był menedżerem. Kiedy tylko było to możliwe, wybierałem się tam razem z nim, aby podejrzeć jak wygląda praca w studiu. Niestety, nie posiadam żadnego muzycznego wykształcenia, czego często obecnie żałuję. Nie byłem również utalentowany, aby nauczyć się gry na jakimkolwiek instrumencie, ale jestem perkusistą z zamiłowania!

Mike: Kiedy po raz pierwszy spotkałeś BBB i jak rozpoczęła się Twoja współpraca z nimi?

Gary: BBB spotkałem krótko po tym, jak w 1987 r. zacząłem pracować w Coconut Records. Pierwszym utworem, który zrobiliśmy razem był "Don't Walk Away, Suzanne".

Mike: Byłeś zaangażowany w produkcję albumów “My Blue World” (1988), “Game Of Love" (1990), “House Of Silence” (1991) i “Kiss” (1993), które zostały wydane przez pierwszą wytwórnię grupy, Coconut Records. Większość utworów w tamtym czasie była autorstwa Tony'ego Hendrika i Karin van Haaren, ale w produkcje te zaangażowanych było również wielu innych ludzi. Na okładkach płyt odnalazłem Twoje imię, ale również takie nazwiska jak: Klaus-D. Gebauer, Claus-Robert Kruse, Jürgen Fritz, Günther Lammers, Günther Kasper, Helmuth Rüssmann, Andreas Martin, Uwe Haselsteiner, Peter Schmitz and John Parsons. Czy pamiętasz za co byli odpowiedzialni Ci ludzie?

Gary: Większość z nich to klawiszowcy, Günther Kasper & Helmuth Rüssmann byli inżynierami, a John Parsons to angielski gitarzysta, który teraz mieszka w Hiszpanii.

Mike: Pracowałeś również nad albumami “Back” (1998), “…continued” (1999) i “Around The World” (2003), gdzie większość nowych utworów została napisana przez Davida Brandesa. Jak rozpoczęła się Twoja współpraca z Bros Music?

Gary: Znam Davida od 17 lat, jeszcze z czasów gdy był on jednym z wielu artystów zakontraktowanych w Coconut. Kiedy zdecydowałem się opuścić tą wytwórnię i założyć własne studio, zadzwoniłem do Davida z prośbą o spotkanie. Pojechałem do niego, aby omówić moje plany, na które David zareagował entuzjastycznie. Bez Davida to wszystko nie poszłoby tak łatwo. Pracujemy razem od 1995 r., a od początku 2005 r. jeszcze bardziej intensywnie.

Mike: Czy w studiach jest jeszcze jakiś niewydany materiał, wyprodukowany przez Tony'ego i Davida?

Gary: Nic mi o tym nie wiadomo, ale kto wie!

Mike: Jak sądzisz, w jakim kierunku powinna pójść teraz muzyka Bad Boys Blue?

Gary: W chwili obecnej trudno mi wypowiadać się na ten temat, wszystko będzie zależeć od tego, kiedy piosenki zostaną napisane i nagrane.

Mike: Nad którym utworem/albumem pracowałeś najdłużej w studiu? Ile zazwyczaj czasu potrzebujesz na zrobienie finalnego miksu? Czy mógłbyś wyjaśnić, na czym polega cały proces nagrywania/miksowania?

Gary: Szczerze mówiąc, nie pamiętam który album pochłonął najwięcej czasu, ale generalnie potrzeba na to około 2 miesięcy. Nie ma ustalonego limitu czasu na miks, ale producenci tacy jak Frank Farian czasami miksują utwór przez tydzień albo i dłużej, aż są całkowicie usatysfakcjonowani jego brzmieniem. Generalnie wszystko zależy od stopnia komplikacji danej piosenki. Proces nagrywania może być bardzo złożony, ale większość dzisiejszych nagrań dokonuje się używając komputerowych interfejsów, takich jak Pro Tools czy Motu. Wiele z instrumentów, które słyszycie na CD, to tzw. wirtualne instrumenty, oparte na komputerze. Za każdym razem świeżo napisany utwór jest aranżowany do formatu, który najlepiej do niego pasuje. Dokonuje się tego korzystając z różnych instrumentów, takich jak: perkusja, bas, klawisze, gitary, itd. Kiedy jest to już gotowe muszę zmiksować utwór w ten sposób, aby zachować równowagę pomiędzy wszystkimi instrumentami i wokalami. Można to porównać do budowania domu! Bas i perkusja są jak fundamenty, klawisze i gitary to "piętro", natomiast wokalista to "dach". Aby "dopieścić" miks używam różnego rodzaju efektów takich jak reverb czy delay.

Mike: Jakiego sprzętu, oprogramowania i "wtyczek" używasz w swojej pracy?

Gary: Zawsze byłem fanem analogowych interfejsów, teraz lubię jednak także cyfrowe, takie jak Yamaha DM2000, które są bardzo praktyczne. Posiadają fukcję “Total Reset”, która daje Ci swobodę jeśli pracujesz nad wieloma piosenkami równocześnie. Dzięki temu możesz w każdej chwili zmienić coś w miksie, który robiłeś tydzień/miesiąc temu. W profesjonalnych studiach zawsze zobaczysz Macintosha z oprogramowaniem Logic Pro lub Pro Tools, wyposażonym w rozmaite wtyczki firm Waves, TC i UAD.

Mike: Z jakimi artystami współpracowałeś i co uważasz za swój największy muzyczny sukces?

Gary: Pracowałem z różnymi artystami takimi jak: Jennifer Rush, Eurthymics, Pet Shop Boys. Moim największym sukcesem jest jednak "What Is Love" Haddaway'a, który uzyskał miano światowego hitu.

Mike: Nad czym pracujesz obecnie?

Gary: Obecnie pracuję nad kilkoma projektami - nowym singlem Maarji i nowymi artystami z Anglii i Szwecji.

Mike: Czy słuchasz swojej muzyki w domu?

Gary: Tylko wtedy, kiedy chcę się przekonać o jej brzmieniu, ale generalnie w domu nie słucham żadnej muzyki.

Mike: Jakich artystów obecnie słuchasz?

Gary: James Blunt, Depeche Mode, Christine Stürmer, Bloodhound Gang, Robbie Williams i Enigma.

Mike: Co sądzisz o Internecie i formacie mp3?

Gary: Internet ma swoje wady i zalety. Jest to doskonałe medium dla ludzi wysyłających e-maile i zajmujących się zbieraniem informacji. Format mp3 jest użyteczny dla ludzi pracujących w biznesie muzycznym, ale z drugiej strony jest to najgorsza rzecz, jaka mogła się przytrafić temu przemysłowi. Ludzie powinni zaprzestać nielegalnego ściągania plików z Internetu i kopiowania płyt, gdyż ich działania zabijają przemysł muzyczny. To powoduje, że ludzie tracą pracę, a nowe zespoły nie podpisują kontraktów z wytwórniami - starają się one bowiem ograniczyć swoje straty.

Mike: Czy chciałbyś powiedzieć coś na temat swojego prywatnego życia?

Gary: W związku z tym, iż większość czasu spędzam w studio, nie mam za dużo czasu na życie prywatne. Jestem jednak szczęśliwy, iż udało mi się znaleźć kochającą żonę, która wspiera mnie i moją pracę. Kupiłem nam psa (bernardyna), aby dotrzymywał jej towarzystwa, kiedy nie ma mnie w domu.

Mike: Co chciałbyś przekazać fanom Bad Boys Blue?

Gary: Mam nadzieję, że fani nadal będą wspierać BBB, szczególnie Johna, który jest prawdziwym BBB.

Mike: Dziękuję Ci za udzielenie tego wywiadu!

Gary: To była dla mnie przyjemność!

© www.badboysblue.eu | www.badboysblue.info | www.badboysblue.pl

<< WYWIADY >>